Polskie forum The Cure
FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
Rejestracja Zaloguj

Najlepszy album przed '89 r.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum The Cure Strona Główna -> Dyskografia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Najlepszy album przed 1989 r.
Three imaginary boys/Boys don't cry
0%
 0%  [ 0 ]
Seventeen Seconds
0%
 0%  [ 0 ]
Faith
7%
 7%  [ 1 ]
Pornography
42%
 42%  [ 6 ]
Japanese Whispers
7%
 7%  [ 1 ]
The top
7%
 7%  [ 1 ]
Head on the door
21%
 21%  [ 3 ]
Kiss me kiss me kiss me
14%
 14%  [ 2 ]
Wszystkich Głosów : 14

Autor Wiadomość
the_figurehead
Użytkownik



Dołączył: 21 Lip 2006
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Barlinek

PostWysłany: Wto 23:29, 21 Lis 2006 
Temat postu: Najlepszy album przed '89 r.

Jaki jest według was najlepszy album przed 1989 r.?
według mnie najlepszą płytą przed Dezintegracją jest faith. ten nastrój, teksty, oszczędność no i utwór tytułowy........ cudo, idealne do słuchania około 4 rano latem, gdy dopiero zaczyna się robić jasno.
pozdrawiam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
p_rzemas
Użytkownik



Dołączył: 23 Wrz 2006
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Jastrzebie-Rybnik

PostWysłany: Śro 0:02, 22 Lis 2006 
Temat postu:

ha Very Happy jestem1wszy Very Happy

yy pornografia dlatego ze to od tej plyty zaczalem ich sluchac Very Happy
nie zrobila na mnie specjalnego wrazenia - prawdziwe wrazenie to dopiero mialem przybloodflowers.

Pozniej podczas nastepnych "seansow pornograficznych" nie moglem sie oderwac
doszukalem sie surowosci... depresyjnych stanow...
(nawet przez jakis czas chcialem grac w takim stylu ale koledzy z kapeli powiedzieli ze to jest za ciezkie Very Happy)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Whispers Cure Carlena
Użytkownik



Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bielsko - Biała

PostWysłany: Śro 10:45, 22 Lis 2006 
Temat postu:

Ja postawiłam na The Head On The Door Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
FranekTeleranek
Użytkownik



Dołączył: 22 Sie 2006
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:34, 22 Lis 2006 
Temat postu:

do Pornografii musiałem się przyzwyczajać trochę i tak się przekonałem, że zdecydowanie stawiam właśnie na nią, głównie chyba przez Trilogy.
natomiast wcześniej wybrałbym między Faith a 17Seconds , ze wskazaniem na 17 seconds


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hien
Użytkownik



Dołączył: 11 Lis 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw 1:45, 23 Lis 2006 
Temat postu:

Pornography...
Od tego albumu zaczęła się moja przygoda z The Cure.
Cudowne mroczne brzmienia. "Siamese Twins" to do tej pory jeden z moich ulubionych kawałków zespołu.
No i ta okładka...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
s'the figurehead
Użytkownik



Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 162
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Czw 1:46, 23 Lis 2006 
Temat postu:

No cóż, a co z samą dezintegracją?! Czy to osobny byt? Pewnie zasługuje, ale dla mnie powinna znaleźć się w tym zestawieniu. Poprzednie bowiem, obejmowało lata 90. i zaczynało się od Wish. To tyle tytułem wstępu. Wybrać płytę TĘ JEDYNĄ, wśród tylu diamentów i pereł chyba nie sposób i pokazuje to chyba dostatecznie, że pierwsze dziesięciolecie działalności TC, było na zdecydowanie wyższym artystycznie poziomie. Na poziomie absolutnie doskonałym i nie dającym się jakoś szczególnie podzielić , wyszczególnić, ocenić. Pewnie wiele osób wskaże na JW i The Top, jako na najsłabsze ogniwa , ale czy bez nich powstałyby takie cuda jak Kiss Me... i Disintegration właśnie. Wątpię. Oczywiście wybrałem tę jedną, ale nie jest ona najlepszą, najdoskonalszą, jedyną. Nie w tych kategoriach przynajmniej. Wybrałem ją, tylko i wyłącznie ze względów sentymentalnych. Reszta jest jej pięknym dopełnieniem. Razem stanowią niepowtarzalną całość.
...but there's nothing left the faith


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hien
Użytkownik



Dołączył: 11 Lis 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw 1:50, 23 Lis 2006 
Temat postu:

Masz racje! Ja również wybrałem "Pornography" głównie przez sentyment i magiczne wspomnienia bo każda z tych płyt The Cure była doskonała!
Ale tamtego letniego switu kiedy po raz pierwszy usłyszałem "One Hundred Years" aż po tytułowy utwór... tego się nie zapomina.

pozdrawiam!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
s'the figurehead
Użytkownik



Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 162
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Czw 11:42, 23 Lis 2006 
Temat postu:

Hmm. Wybrałem FAITH. Pozdrawiam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bm
Gość






PostWysłany: Czw 14:31, 23 Lis 2006 
Temat postu:

wybieram Faith ale tylko ze wzgledu na bardzo osobiste przezycia i wspomnienia na ktore muzyka tej plyty miala wplyw. tak naprawde to od 3imaginary boys do Wish kazda plyta w pewnym zakresie jest moja naj naj. to prawda ze pozniej od WMS czekam na kolejne Faith lub Disintegration - Bloodflowers ma niewatpliwie wiele z klimatu tych plyt ale jednak calosc troche gdzies sie nie spina do konca jak to bywalo. mam nadzieje ze nowe wydawnictwo - mimo iz gitarowe bedzie pelne prawdziwie mocnego i prawdziwego Cure'a.
Powrót do góry
Hien
Użytkownik



Dołączył: 11 Lis 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw 23:22, 23 Lis 2006 
Temat postu:

s'the figurehead napisał:
Hmm. Wybrałem FAITH. Pozdrawiam.


Wiem ,ze wybrałeś FAITH Razz
Z tym "również" to chodziło mi o kryterium wyboru tej ulubionej płyty z okresu a nie dokładnie Faith Wink

pozdro!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
IcingSugar
Użytkownik



Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: IceLand

PostWysłany: Nie 9:53, 03 Gru 2006 
Temat postu:

Niełatwy wybór, bo myślałam również o Pornography Wybieram jednak Kiss me Kiss me Kiss me Płyta jest cudowna. Z "Just like heaven" i "If only tonight..." na czele. Smile Z pewnych względów jest ona dla mnie najlepszą płytą przed Disintegration Płyta przenosi w utracony świat szczęśliwości. Klawisze i tunelowe brzmienie gitar zabierają daleko stąd...Kiedy po dłuższym czasie sięgam po te płytę doświadczam niesamowitego wrażenia - że the cure to najpełniej przemawiający do mnie zespół świata.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sieka
Użytkownik



Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 79
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Słupca

PostWysłany: Śro 18:23, 06 Gru 2006 
Temat postu:

p_rzemas napisał:

(nawet przez jakis czas chcialem grac w takim stylu ale koledzy z kapeli powiedzieli ze to jest za ciezkie Very Happy)

Trudno jest uzyskać mroczny i smutny klimat, do tego dość minimalistyczny i dający się słuchać... Wiem bo też chciałem Wink

1.Pornography
2.Kiss me
A później reszta zależnie od nastrojów


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
OLD SENIORHAND
Użytkownik



Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: toruń

PostWysłany: Pon 23:04, 11 Gru 2006 
Temat postu:

FAITH. zadecydowałem tak wiele lat temu i kropka. każda sekunda tego albumu jest genialna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum The Cure Strona Główna -> Dyskografia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
MSHandwriting Theme Š Matt Sims 2004
phpBB  © 2001, 2004 phpBB Group
Regulamin